żarty

Gdyby był ozdobą, to by go nosiła na wierzchu, a gdyby był ciężarem, to by go nosiła na plecach! Kierowca podwodzi blondynkę. W pewnej chwili mówi: - Ale będzie heca, jak zajadę do Warszawy z dziewczyną w ciąży! - Ale ja nie jestem w ciąży! - Ale my nie jesteśmy jeszcze żarty Warszawie... Blondynkę w samochodzie zatrzymuje policjant. - Proszę dowód! - A co to jest? - Taki dokument stwierdzający kim pani jest. - Aha.

Po jakimś czasie wrócił, ale chodzi jakis taki smutny, nic go nie bawi itd. Wreszcie jego przyjaciel pyta go: -Stary, co ty taki smutny chodzisz po powrocie z tej Afryki? A ten facet odpowiada mu smutno: -Bo wiesz jak tam byłem to zgwałcił mnie goryl. -No to przykro. - odpowiada pierwszy - Ale nie martw się.Ja nic nikomu nie powiem.Ty też nikomu nie powiesz, a goryl nie mówi, to też nikomu mie powie.

Jedna czeka na "jedynkę", druga na "trójkę". Przyjeżdża "trzynastka" i... obie wsiadają. - Dlaczego blondynki lubią nosić dmuchane staniki? - Bo czują się bezpieczniej, gdy w samochodzie mają przed sobą dwie poduszki powietrzne! W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem: - Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem? Kontroler do blondynki podróżującej z psem: - Czy zapłaciła pani za tego psa? - Nie! Dostałam do w prezencie! Po wynajęciu pokoju w hotelu blondynka bierze bagaże i wchodzi z nimi do windy. mercedes hlsw Babcia przyjemna ciekawie oznajmia znane przekonania.